Dobry Pies - szkoła dla Twojego psa

Sukcesy Adopcyjne

Kubi - Nasz pierwszy sukces adopcyjny !!!

Kubi która przebywała w naszym hotelu przez 3 tygodnie, 19 września 2005 r. znalazła nowy dom.

Kubi

Cieszymy się niezmiernie choć, łezka w oku się kręci, bo przyzwyczailiśmy się już do tego delikatnego i kochającego psiska. Pozostaną po niej miłe wspomnienia i zdjęcia. Adopcja Kubi została przeprowadzona przez Iwonę Sznitko.
Dziękujemy Iwono !!!

Na zdjęciu: Kubi i jej nowy opiekun.

Kubi i jej nowym właścicielom życzymy powodzenia.






* * *

Luna - Owczarek Niemiecki mix - adoptowana 25.06.2006

Wiek: około 4 miesiące

Luna została znaleziona 15 czerwca w Zaborówku. Prawdopodobnie była bita bo na ciele dało się wyczuć miękkie guzy. Jest bardzo śmiała w kontaktach z ludźmi i bardzo lubi gdy się ją głaszcze.



Adopcją zajmowała się Katarzyna Wołoszczak.

* * *

Szczenięta Sary - 1,5 rocznej suczki w typie Owczarka Niemieckiego

Urodzone 16.04.2006

Jest ich obecnie 2 (1 samiec i 1 suczka) - pozostała gromadka znalała już nowe domy. Są śliczne, wesołe i mają ogromny apetyt i są gotowe na nowy dom. Mają już pierwsze szczepienia.
Mama - Sara to młodziutka około 1,5 roczna suczka w typie Owczarka Niemieckiego. Od jesieni błąkała się po okolicy. Teraz ma tymczasowy dom i bardzo się do nas przywiązała. Codziennie rano i wieczorem biega ze mną i z moim psem na spacery. Ładnie biegnie przy nodze. Sara jest bardzo spokojna, grzeczna i zrównoważona. Po odchowaniu piesków tez będzie gotowa na adopcje.




Zdecydowałam sie na dopuszczenie do maleństw mojego 2-letniego Klocusia. Wcześniej pokazywałam mu szczeniaki. Okazał się wspaniałą niańką :-)
Sara odetchnęła z ulgą i zdecydowała się na poobiednią drzemkę, podczas gdy małe baraszkowały z Klockiem :-)

A to zdjęcia z wizyty u cioci Uli, naszej ukochanej pani weterynarz. Maleństwa były zmęczone drogą więc większość swojej pierwszej wizyty najzwyczajniej przespały :-)

A to zdjęcia szczeniaczków:

Atos - adoptowany 25.06.2006 r.


Alma - adoptowana 25.06.2006 r.


Astra - adoptowana 16.06.2006 r.

Aramis - adoptowany 3.06.2006 r.

Aga - adoptowana 30.05.2006 r.



* * *

Antek

Antek to Owczarek Niemiecki w wieku około 9-10 lat.

Antek ma za sobą bardzo trudne życie. Został odebrany nieodpowiedzialnym właścicielom którzy trzymali go w podłych warunkach i karmili dopiero wtedy kiedy im się przypomniało że mają psa. Od kilku miesięcy Antek szuka domu. Domu na zawsze, gdzie będzie mógł szczęśliwie spędzić swoją psią emeryturę.

Antek bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Nie nadaje się na psa pilnującego podwórka, spędzającego większość czasu samotnie.
Powinien mieszkać razem z ludźmi i spędzać z nimi jak najwięcej czasu. Powodem jest stres przed samotnością a także strach przed burzą, który objawia się niszczeniem przedmiotów znajdujących się wokół niego. Dotyczy to głównie sytuacji kiedy pies zostaje na zewnątrz. Antek bez problemu przeskakuje także wysokie ogrodzenia. Z tego powodu najlepsze dla niego będzie mieszkanie w bloku lub w domu, gdzie bedzie mógł mieszkać razem z ludźmi.

W obecności człowieka Antek jest cichutki, większość czasu leży sobie w kącie i jest zupełnie bezproblemowy. Uwielbia pieszczoty i bardzo cieszy go każdy objaw zainteresowania ze strony człowieka. Wtedy piszczeniem domaga się głaskania.

Antek ma bardzo przyjacielski i delikatny charakter. Nie ma potrzeb dominacji otoczenia i bez problemu podporządkowuje się człowiekowi. Lubi dzieci ale jak to Owczarek Niemiecki, najbardziej przywiązuje się do jednej, wybranej przez siebie osoby, przy której czuje się szczególnie bezpiecznie.

Na spacerach Antek idealnie chodzi przy nodze, nawet bez smyczy. W kontaktach z innymi psami jest bardzo przyjacielski, bez wątpienia jednak woli towarzystwo człowieka.

* * *








* * *

Niewidomy szczeniaczek - Maksio

Maluszek miał 3-4 miesięcy, kiedy przywieziono go do naszego hotelu, był to 18 października. Był wesoły, bardzo zaradny i każdy kto go zobaczy przyznawał, że w tym szczeniaczku jest coś wyjątkowego.




Kropek - 3-letni Dalmatyńczyk

Kropek został wyrzucony przez swoich poprzednich właścicieli do Puszczy Kampinoskiej. Smutkiem napawa fakt, że zostal wyrzucony tuż przed okresem mrozów i pozbawiony wszelkich szans na przeżycie. Głodny i przerażony, błąkał się pod lasem. Nie chciał podejść do ludzi, tak bardzo się bał. Teraz ma juz nowy, ciepły dom.

* * *



* * *

Adopcję przeprowadziła Magda Tuszewska

Mikuś - mały, czarny spryciarz

Mikuś przyniesiony został do nas przez sąsiadów, którzy myśleli że to jeden z naszych psów. Dzięki temu fortelowi Mikuś ma teraz dach nad głową i w końcu może się najeść do syta. Po kilku tygodniach przybył na wadze. Został odrobaczony i zaszczepiony.
Mikuś ma teraz około 10-miesięcy. Wcześniej był bardzo nieśmiały ale teraz widać że nabrał znowu zaufania do ludzi. Szybko przełamuje bariery. Uwielbia być głaskany i tuli się do nas. Mikuś jest nauczony czystości, jak chce wyjść, piszczy cichutko przy drzwiach. W domu śpi w swojej klatce, do której lubi mieć różne smakołyki i w nocy je obgryzać. W domu jest spokojny, grzeczny, niczego nie obgryza, dobrze znosi zostawienie go samego w
W połowie maja Mikuś został wykastrowany.

Jako trener psów mogę powiedzieć, że ma łagodny charakter i zawsze będzie raczej wycofywał się w sytuacji zagrożenia. Bardzo lubi ludzi oraz zabawy z psami. Na spacerze, lubi dalej odbiegać ale za chwilę wraca. Z pewnością pamięta samotne wędrówki w poszukiwaniu jedzenia i schronienia. Mikuś będzie psem niedużym, teraz waży niecałe 20 kg.
Mikuś został adoptowany 21 września 2007.





* * *

Kuba - młody jamnik

Kuba został znaleziony pod drzewem. Najprawdopodobnie wyrzucono go z samochodu. Cały drżał i z niepokojem obserwował ludzi, nie reagował na próby przywołania. Nie pozwalał też się pogłaskać. Był głodny, więc widząc jedzenie odważył się zjeść je z ręki.

Kuba to krótkowłosy, czarny jamnik. Jest młody (około 1,5 roku) ale niestety zdąrzył już stracić zaufanie do ludzi. Kuba nie lubi nagłych, szybkich ruchów rąk, krzyków oraz niespodziewanych sytuacji, szczególnie jeśli polegają na łapaniu go za obrożę, podnoszeniu, braniu na ręce. W sytuacjach stresowych Kuba warczy i jeśli to nie pomaga, gryzie. Pogryzł już kilka osób, które chciały go wziąć na ręce. Był to także główny powód rezygnacji z adopcji Kuby przez rodzinę, która wzięła go do domu.
Kuba przebywa u mnie w hotelu od połowy marca. Jest psem niezależnym. W kontaktach z innymi psami jest dosyć pewny siebie. Nie widziałam aby bawił się z psami, odpoczywa także osobno, choć lubi towarzyszyć w obchodzeniu podwórka mojemu psu Klockowi. Jest neutralnie nastawiony do innych psów, nie lubi jednak takich, które zbytnio dokazują i wprowadzają zamieszanie lub np. go zaczepiają. Wkracza wtedy do akcji i potrafi zareagować agresywnie. Nie zaczepiany potrafi jednak grzecznie biegać nawet wśród dużej liczby psów i tłumu ludzi.

Kuba jest psem o spokojnym charakterze. Lubi spokój i bardzo lubi ludzi. Prawdopodobnie był jednak bity przez poprzednich właścicieli, dlatego też na każdą sytuację, w której czuje zagrożenie, reaguje atakiem.

Nieprzyjemne doświadczenia powodują że Kubie bardzo trudno jest do końca zaufać człowiekowi. Bardzo garnie się jednak do ludzi i lubi siedzieć lub leżeć przy nogach człowieka. Często garnie się na kolana i uwielbia głaskanie po głowie i po brzuchu. W tym celu przewraca się na grzbiet. Przebywając w spokojnym miejscu lub nawet jeżdżąc samochodem Kuba pokazuje swoje prawdziwe oblicze psa zrównoważonego, odważnego i samodzielnego.

Na początku kwietnia Kuba został wykastrowany, co powinno dodatkowo go wyciszyć i uczynić go łagodniejszym.

Kuba nie nadaje się do rodziny z małymi dziećmi oraz do bloku bez windy, gdzie będzie musiał być wnoszony na rękach.

Kuba został adoptowany 1 grudnia 2007.




* * *

Pysio - porzucony szczeniaczek

Pysio został znaleziony przy drodze w sobotnie popołudnie 30-go czerwca. Jest malutki, drobny i wychudzony. Będzie psem najwyżej średnim.

Charakter: wesoły, odważny, przyjacielski do ludzi i zwierząt (widać że wychował się wśród ludzi i psów). Bez problemu zostaje sam w swojej klatce, tylko chwilkę popłacze i zasypia.
Ani razu nie załatwił się w swojej klatce a śpi w niej nawet 5 godzin (w nocy). Jeśli obudzi się i chce siku, piszczy. Jest nauczony załatwiać swoje potrzeby na trawie.
Krótko mówiąc: ma zadatki na świetnego psiaka.

Pysio został adoptowany 30 września 2007.











* * *

Boni - czekoladowy labrador

Boni to roczny, czekoladowy labrador - samiec. Jest psem bardzo wesołym i żywiołowym. Jak każdy labrador lubi długie spacery niezależnie od pogody, dobrą zabawę i jedzenie w każdych ilościach :-)
Przede wszystkim potrzebuje jednak kochającego i cierpliwego opiekuna, który poświęciłby mu dużo czasu i nauczył go właściwie wykorzystać niesporzytą energię.
Boni jest bardzo pojętnym i chętnym do nauki psem.

Polecam go rodzinie spędzającej w domu więcej czasu lub lubiącej aktywny wypoczynek.

Boni został adoptowany 31 stycznia 2008.





* * *

Bary (Bari) - złoty pies

Bary to pies jaki nie zdarza się często. Kocha ludzi i szuka z nimi kontaktu. Chce czuć się potrzebny i mam wrażenie, że dla osoby, która go przygarnie zrobi wszystko. Ma około 3-4 lata.
Jest czujny i mógłby być świetnym stóżem ale pod warunkiem, że będzie miał stały kontakt z człowiekie. Nie jest typem szczekającego z byle powodu psa, jest mądry i szybko się uczy.
W nowych, nieznanych sytuacjach Bary wykazuje niesamowite zaufanie i oddanie człowiekowi, co wyróżnia go spośród większości psów zabranych z ulicy.

Marzeniem Barego jest kochający go człowiek i dach nad głową.





Bary na Polach Mokotowskich oczarował kolejną osobę. Agata Buzek była pod wrażeniem jego delikatności oraz spokojnego i przyjaznego usposobienia. Wraz z nami gorąco poleca Barego, jako świetnego towarzysza rodziny.



Bary został adoptowany 16 lutego 2008.

* * *

Trójka wesołych szczeniaków

Klara

Klara została adoptowana 18 kwietnia 2008.

\


Pysia

Pysia została adoptowana 28 kwietnia 2008.


Skrzypek

Skrzypek został adoptowany 18 kwietnia 2008.




* * *

Zobacz także: Adopcje