Dobry Pies - szkoła dla Twojego psa

Tęczowy Most

Jest to strona poświęcona czworonożnym czworonogom, które opuściły już nasz świat, przechodząc przez tęczowy most do zwierzęcego raju.

Ich odejście jest czasami dla nas zbyt nagłe i zbyt bolesne. Trudno jest się z tym pogodzić. Myślę, że jest to trudne także dla zwierząt, przyzwyczajonych do naszej obecności i nie zawsze rozumiejących co się z nimi dzieje.
Dlatego też, czasami potrzebują one kogoś, kto pokaże im drogę i przeprowadzi przez tęczowy most, by mogły w innym świecie zaznać spokoju i radości.
Zrobić to może każdy z nas. Wystarczy w myślach wyobrazić sobie rzekę i przechodzący przez nią tęczowy most. Po jednej stronie jest nasz ziemski świat a po drugiej widać piękną rajską krainę - zwierzęcy raj. Jeśli nasz pies jest bliski śmierci, możemy zapytać się go podczas medytacji, czy chce już odejść, zapraszając go, by wszedł z nami na most. Towarzyszymy zwierzęciu do środka mostu. Tam, możemy się z nim pożegnać i pokazać mu dalszą drogę, w którą pójdzie już samo. Przeprowadzałam już tak zwierzęta na drugą stronę. Czasami biegły ochoczo, z radością a czasami szły powoli, oglądając się za sobą. Bywa, że czasami zwierzę położy się na środku mostu. Jest to sugnał, że nie chce ono odejść teraz, ale stanie się to niedługo.

Jeśli nie możemy pogodzić sie z odejściem naszego ukochanego zwierzęcia, nasz ból utrudnia mu przejście przez tęczowy most. Pozwalając mu odejść na drugą stronę mostu, pomagamy także sobie iść dalej przez życie.

Nie oznacza to przecież, że zapomnimy o nim. Nasze zwierzę pozostanie na zawsze w naszej pamięci i jeśli tylko zapragniemy, odwiedzi nas w naszych myślach.

Mojej ukochanej Kajki nie przeprowadziłam przez tęczowy most, gdy odchodziła. Byłam daleko od niej, nie wiedząc co się z nią dzieje. Wiem jednak, że mój pierwszy pies, od którego nauczyłam się tak wiele, właśnie tam jest, szczęśliwy wśród innych szczęśliwych psów... Wiem, bo wierzę, że śmierć to tylko transformacja.

Agnieszka



Pragnę wspomnieć moją sunię o imieniu Alopka. Żyła ponad 17 lat, za tęczowy most odeszła 06.11.2008 roku. Była pieskiem pełnym wigoru, mądrości i miłości. Pełna przywiązania i wierna, dawała nam radość swoją obecnością każdego dnia. Wiem, że dożyła tylu lat, bo była obdarzona miłością i opieką, którą odwzajemniała. Kiedy miała dwa latka została mamą czwórki szczeniaków, trzech suczek i jednego pieska. Wtedy to po raz pierwszy widziałam co znaczy być prawdziwą mamą.
Moje myśli są pełne wspomnień i widzę ją codziennie jak chodzi po domu ... Dziękuję Bogu, że mogłam wychować, zaprzyjaźnić się i pokochać tak wspaniałą istotę jaką była Alopka.
Byłaś .... jesteś najcudowniejszą rzeczą jaka mnie do tej pory spotkała.
Dziękuję Ci za wspólne lata.

Do zobaczenia Twoja Ilona


* * *

Jeśli chciałbyś podzielić się z nami wspomnieniami o swoim czworonogu, napisz do nas i prześlij jego zdjęcie.

* * *